Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 sierpnia 2015

Yves Rocher – zapachy dla Niej i dla Niego na lato



            

         Lato, co prawda, mija nieubłaganie, ale nadal możemy się cieszyć ciepłymi dniami. Na każdy letni dzień – zapach – w tym roku zapachem dla mnie jest woda toaletowa Yves Rocher Un Matin Au Jardin Rose Fraiche, a dla Niego woda toaletowa Nature Homme Bois De Cedre Et Citron Vert.








dla Niej – „Delikatna róża”


            Jasnoróżowy płyn, zgrabna butelka, srebrny korek, a na butelce roślinny motyw. Po naciśnięciu atomizera z butelki raźnie wydostaje się dość sporo wody toaletowej, dlatego najlepiej aplikować ją trzymając butelkę w pewnej odległości od skóry bądź ubioru.




            A dystrybutor umieścił na opakowaniu informację: „Delikatna świeżość porannej róży.
Składniki pochodzenia roślinnego: absolut róży, olejki eteryczne z grejpfruta, bergamotki i mandarynki.”

            Producent zamieścił również skład: alkohol, aqua, parfum, ethylhexyl methoxycinnamate, limonene, linalool, geraniol, ethylhexyl salicylate, citronellol, butyl methoxydibenzoylmetane, citral, bht, CI 15510 (orange 4), CI 17200 (red 33).





            Woda toaletowa „Delikatna róża” ma klasyczny zapach róży. Przyjemny, lekko słodkawy. Zapach ma wg mnie średnią trwałość. Nie zapominajmy jednak, że jest to woda toaletowa, a nie perfumowana. Zapach daje poczucie świeżości. Idealny na upalne, letnie dni.





            Flakonik ma 100 ml wody toaletowej, a jego cena regularna wynosi 83 zł. Warto jednak poczekać na promocję:)





dla Niego – „Drzewo cedrowe i zielona cytryna”


            Soczysta zieleń, gustowna buteleczka (ale faceci na to i tak nie zwracają uwagi), srebrny koreczek (ale nie matowy, jak w „Delikatnej róży”), a na buteleczce roślinny motyw (logo firmy). Sama wybrałam ten zapach dla mojego Faceta, gdyż jest niesamowicie świeży i pociągający.




            Tym razem dystrybutor nie umieścił na pudełku informacji w języku polskim. Jest jednak internet i strona Yves Rocher: „Niezwykle trafne połączenie zdecydowanego, męskiego aromatu drzewa cedrowego z orzeźwiającym akordem zielonej cytryny. Olejek eteryczny z mięty marokańskiej nadaje zapachowi jeszcze bardziej świeży i wyjątkowy akord”.




            Zgadzam się z powyższym zapisem w całej rozciągłości:)

            Skład: alkohol, aqua, parfum, limonene, ethylhexyl methoxycinnamate, linalool, ethylhexyl salicylate, butyl methoxydibenzoylmetane, geraniol, citronellol, citral, bht.




            Męska woda toaletowa jest zamknięta we flakonie po 75 ml i jej cena regularna wynosi 109 zł (również warto polować na promocję).




            Te dwie wody toaletowe stanowią cudowny letni duet zapachów dla Niej i dla Niego:)

            A jakie są Wasze zapachy na lato?

wtorek, 23 września 2014

Bułgarska róża



            Ostatnie 2 tygodnie spędziłam w Bułgarii, a dokładniej u jej wybrzeży, nad Morzem Czarnym. Oprócz kurortu, w którym mieszkałam, zwiedziłam także kilka bułgarskich miast i miasteczek. Wszędzie, gdzie się ruszyłam, na każdym placu, w niemal każdej alejce lub w centrach handlowych natrafiłam na straganiki lub sklepy z kosmetykami „różanymi”. Nie potrafiłam obok takowych przejść obojętnie. W mniejszości na półkach występowały kosmetyki z lawendą lub olejem z oliwek.
 

Sklepik w uroczym miasteczku Nessebar


            Z kosmetyków różanych można tam znaleźć niemal każdy, przeznaczony do pielęgnacji, a w tym wszelakiego rodzaju kremy do twarzy (na dzień i na noc, przeciwzmarszczkowe), szampony i odżywki do włosów, kremy do rąk i stóp, balsamy i mleczka do ciała, mleczka do demakijażu, żele pod prysznic, wody różane, kremy pod oczy oraz mydełka, uformowane w kształt kwiatu róży. W sklepach unosi się zapach róż.
            Osobiście skusiłam się na zakup kremu do rąk (75 ml), balsamu do ciała (330 ml), mydełek, perfum (2,1 ml) oraz pomadki do ust. Wszystkie zakupione kosmetyki, z wyjątkiem pomadki, pachną różą i mogę rzec, iż mają zapach niemal identyczny z zapachem róży, którą mogłam podziwiać i powąchać w ogrodach rumuńskiej królowej Marii, w miejscowości Bałczik. Królowa Maria przybyła do Bałcziku w 1924 roku i zażyczyła sobie stworzenie niesamowitego ogrodu, który teraz mogą zwiedzać turyści. Patrząc na wykonaną przeze mnie fotografię róży z ww. ogrodu oraz na materiały znalezione w internecie jestem przekonana, iż owa róża jest różą damasceńską, różą o niesamowicie silnym zapachu.


Ogród królowej Marii w Bałcziku

Róża z ogrodu królowej Marii, najprawdopodobniej róża damasceńska


            Róża damasceńska jest uprawiana m.in. w Bułgarii w Dolinie Róż. Uważa się, że róże z Bułgarii, w porównaniu z różami uprawianymi w innych państwach, są surowcami najlepszymi jakościowo oraz pod względem zapachu. Bułgaria ma kilkusetletnią tradycję uprawy tych róż. Róża damasceńska jest symbolem Bułgarii, mimo iż pochodzi z Azji (różę damasceńską sprowadzono do Europy w XVI wieku). Dolina Róż zaspokaja ok. 70% światowego zapotrzebowania na olejek różany.
            Olejek różany jest niezwykle cennym surowcem. W celu uzyskania 1 litra olejku potrzeba 3000-6000 kg róż. Płatki róż zbierane są ręcznie, w maju, przed wschodem słońca (zapewne dlatego, gdyż olejek ulatnia się intensywniej na słońcu).
            Olejki różane są stosowane od wieków w kosmetyce. Olejek z róży damasceńskiej ustępuje miejsca olejkowi z róży stulistnej, uprawianej na polach Grasse, miasteczka znajdującego się we Francji. Olejek z róży stulistnej jest najbardziej ekskluzywnym i poszukiwanym przez perfumiarzy olejkiem różanym.
            Zakupione przeze mnie kosmetyki posiadają w swoim składzie olejek z kwiatów róży damasceńskiej lub wodę różaną pozyskiwaną z tego gatunku róży. Balsam, krem do rąk, perfumy i mydełka pachną bardzo intensywnie.


Kosmetyki zakupione w Bułgarii


Balsam do ciała ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, a zapach utrzymuje się na skórze niemal przez 2 godziny. Skóra po jego aplikacji jest gładka. Wg mnie balsam ten nie nadaje się do skóry suchej, nie jest on ani odżywczy ani natłuszczający. Dużą zaletą jest pojemność opakowania 330 ml oraz cena. W przeliczeniu na złotówki balsam ten kosztuje ok. 10 zł. Produkt jest ważny 12 miesięcy po otwarciu opakowania. Balsam jest idealny dla osób, które lubią intensywny zapach.
- skład: aqua, paraffinum liquidum, cyclopentasiloxane, ceteareth-20, cetearyl alcohol, glycerin, c12-13 alkyl lactate, dimethicone, rosa damascena flower water, phenoxyethanol, caprylyl glycol, rosmarinus officinalis extract, parfum, tocopheryl acetate, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, triethanolamine, methylisothiazolinone, geraniol, citronellol, butylphenyl methylpropional, limonene.



            Krem do rąk również się szybko wchłania i nie pozostawia wrażenia klejących się rąk. Jest pakowany w tubę o pojemności 75 ml i kosztuje w przeliczeniu na złotówki ok. 4 zł. Wg mnie jak na taki produkt to jest bardzo bardzo bardzo tanio. Tak samo jak balsam posiada w swoim składzie wodę z róży damasceńskiej, wyciąg z rozmarynu, glicerynę, terpeny nadające zapach (geraniol, citronelol, limonen) oraz ponadto wyciąg z kwiatu nagietka i olej kokosowy.




            Perfumy w małym opakowaniu 2,1 ml są miłym akcentem do użycia po zastosowaniu balsamu. Nie utrzymują się zbyt długo na skórze. Ja je bardziej traktuję jako element aromaterapii. Takie małe opakowanie kosztuje w przeliczeniu ok. 2,5 zł.
- skład: alcohol denat, parfum, pelargonium roseum leaf oil, geraniol, citronellol, butylphenyl methylpropional, d-limonene.
            Pomadka ma bardzo interesujące opakowanie. Jest wykręcana i posiada zatyczkę w kształcie róży. Nie nadaje ustom żadnego koloru, znosi uczucie suchości i napięcia warg. Długo utrzymuje się na wargach. Wg mnie doskonała na wietrzną pogodę. W składzie posiada masło shea, masło kakaowe wosk biały, witaminę E oraz olejek z róży damasceńskiej. Jedynym minusem dla mnie jest brak różanego zapachu. Pomadka w zasadzie wcale nie pachnie. Jej cena za 5 ml to niecałe 6 zł.
-skład: petrolatum, cera alba, paraffinum liquidum, theobroma cacao seed butter, butyrospermum parkii butter, dimethicone, parfum, benzothiazolyl dodecyl p-cresol, tocopheryl acetate, BHT, rosa damascena flower oil, CI 15850, benzyl alcohol, benzyl salicylate, limonene, linalool.



            Mydełka pełnią na razie u mnie funkcję pachnącej ozdoby w łazience.















Udając się do Bułgarii warto zostawić troszkę miejsca w bagażu na kosmetyki różane; )

środa, 3 września 2014

Castoreum - czym to pachnie?



Od wieków, zarówno w lecznictwie, jak i w dziedzinach zajmujących się upiększaniem, odmładzaniem i produkcją zapachów, stosuje się surowce pochodzenia roślinnego, zwierzęcego oraz mineralnego.
            Surowcami zwierzęcymi wykorzystywanymi w przemyśle perfumeryjnym są: ambra, strój bobrowy, piżmo oraz cybet. Jest jeszcze niechlubny skatol...
            W tym poście chciałabym napisać, co nieco, o stroju bobrowym. 


Bóbr - bohater posta (źródło: waza.org)

 Strój bobrowy (castoreum, kastoreum) jest oleistą, gęstą wydzieliną gruczołów okołoodbytniczych obu płci bobra (wg innych źródeł nazwa ta dotyczy nie wydzieliny, ale gruczołów). Po wysuszeniu przyjmuje postać czerwonobrązowego proszku. Bóbr jest „bohaterem” wielu ludowych powiedzeń. Jednym z nich jest powiedzenie, które funkcjonowało w XIX wieku (obecnie nie spotkałam się z nim) brzmiące następująco: „Okupić się jako bóbr strojami”. Jest to powiedzenie właśnie o stroju bobrowym. Niegdyś żyto w przekonaniu, że bóbr podczas ucieczki przed myśliwymi odgryzał sobie gruczoły analne, gdyż wiedział, że to dlatego go gonią. Innym powiedzeniem aktualnym do dziś jest: „płacze jak bóbr”, a to dlatego, iż mniemano, że bóbr ścigany lub złapany, płacze.
            Bobry od dawna były cennymi łupami. A to ze względu na skórę, z której szyto czapki, a to ze względu na pyszne mięso, jak również przez strój bobrowy. Bobrowe zęby noszono jako amulety przeciw chorobom. Polowania na bobry doprowadziły niemal do wyginięcia gatunku w Polsce, dlatego gatunek objęto ochroną. Obecnie bóbr europejski jest chroniony w prawie każdym państwie Europy.
            Stój bobrowy jest potrzebny zwierzętom do natłuszczania futra, co chroni je przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi. A po co nam, ludziom? Kiedyś wydzielina była uniwersalnym lekarstwem, później stała się jednym ze składników perfum. 





Strój bobrowy był wykorzystywany już w starożytności. Był jednym z cenniejszych artykułów handlowych. W medycynie generalnie uznawano 2 rodzaje stroju bobrowego: strój bobrowy rosyjski, zwany też syberyjskim (z bobra rosyjskiego) oraz strój bobrowy kanadyjski (amerykański, angielski). Stosowano go „na kaszel”, w celu „wypędzenia” łożyska u kobiety rodzącej oraz w przypadku innych chorób. Jego skuteczność była wątpliwa i kontrowersyjna. Aplikowały go sobie osoby bogate, które stać było na cudowne panaceum. Sam zakup preparatu „uleczał” (efekt placebo). Jak wiadomo, im coś droższe, trudniej dostępne i tajemnicze, tym bardziej pociągające...
            Strój bobrowy ma niesamowicie silny, przenikliwy zapach, kojarzony z piżmem. Zawiera olejek eteryczny, lotne fenole, kastorynę, żywicę bobrową, kwas benzoesowy i salicylowy, kwas moczowy, amoniak, salicynę i inne składniki.
            W przemyśle perfumeryjnym stosowany w postaci nalewki alkoholowej, jako wyciąg lub absolut. Jest jednym z utrwalaczy zapachu w perfumach; sam daje nutę ciepłą, waniliową, zwierzęcą, zbliżoną do skórzanej. Stosowany jako dodatek do perfum orientalnych, męskich i szyprowych.
            Kastoreum stosuje się także w przemyśle spożywczym jako „aromat naturalny” – waniliowy, truskawkowy i malinowy...aż strach pomyśleć...ciekawe, czy tak chętnie wcinalibyśmy lody, cukierki, budyń albo pilibyśmy niektóre napoje, gdybyśmy wiedzieli, że tam czają się wydzieliny gruczołków bobra.




            Zapewne w zależności od regionu stosuje się kastoreum naturalne lub syntetyczne.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...